Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

samobójczy gol

Wykąpaliśmy Misię. Za chwilę ma się rozpocząć  najkrótsza część dnia (tzw. wieczór), podczas której resztkami sił upraszam uprzejmie Zacną Lady Powiekę Prawą i Szacowną Madame Powiekę Lewą o trzymanie fasonu*. Bo mmam tyyyle spraaaaw, ........poooomysłów, zaaaległości..........., rzeeeeczy do poooowiedzeniaaaaaaa Męęęę...żoooo....ffffiiiiiii......  

O rety! Nie spać, nie spać! Jeszcze troszkę!!! 

No bo my - ja i mąż mój -  wieczorami sprzątamy, załatwiamy różne sprawy okołodomowe. No i  staramy się spędzać trochę czasu razem - a to głębszą dyskusję sobie utniemy, bądź decyzję podejmiemy jakąś, to znów zdamy sobie relację z bieżących wydarzeń lub obejrzymy odcineczek (tak pieszczotliwie nazywamy części jakiegoś tam serialu, który akurat oglądamy - pewnie jak go tak zdrabniamy-pomniejszamy to nam się zdaje, że zabiera nam mniej czasu:)) itp., itd. Chwile na wagę złota. Szczególnie występujące w piątkowe i sobotnie wieczory.

A ja dziś strzeliłam sobie samobója. Z Lechem nie wygram...

Ja: Koc…